MENU

Zapowiedź gry Fear Effect Sedna

Zobacz polecaną grę
Fear Effect to seria, której gracze świeżsi wiekiem mogą nie kojarzyć. Jej pierwsza część pojawiła się 17 (!) lat temu na PSX za sprawą Kronos Digital Entertainment. Twórcy mocno czerpali inspiracje z Resident Evil - każda lokacja otrzymała więc sztywno zawieszoną kamerę ukazującą postać, a fabuła wątki science fiction. Fear Effect bowiem stanowił ciekawą mieszankę futurystyczności cyberpunku z mitologicznymi tajemnicami. Nie obyło się także bez kontrowersji, które sprawił w drugiej odsłonie homoseksualny związek Hany i Rain. Teraz, po Mass Effectach i Dragon Age’ach takie romanse już w ogóle nie dziwią, ale w roku 2000 rzucało się to w oczy. Choć seria miała swoich fanów, trzeciej części nie udało się stworzyć.



Do teraz. Fear Effect Sedna nie jest co prawda projektem studia Kronos, ale niezależnego Sushee, jednak nad całością czuwa John Zuur Platten, który pracował przy poprzednich odsłonach. Ambitna ekipa postanowiła zebrać fundusze poprzez Kickstarter i dokończyć losy bohaterów. Zbiórka się udała, a wsparcie ze strony Square Enix powinno zapewnić dobry start.

Głównych bohaterów mamy sporo - trzon grupy stanowi były zespół najemników, który zdołał się po drodze rozpaść. Mamy więc twardą sztukę Hanę, jej dziewczynę Rain, narwanego Deke’a i skupionego na celu Glasa. Dołącza do nich jeszcze francuski agent specjalny Axel. O samej fabule twórcy mówią niewiele. Na pewno przyjdzie nam zwiedzić Francję i Grenlandię. Przemierzymy skute lodem kompleksy, poznamy tajemnicę szemranych badań oraz moc eskimoskich artefaktów. Fear Effect Sedna chętnie będzie sięgać po paranormalne atrakcje. Wpisuje się to dobrze w nurt, jakim płynęła wcześniej seria i zapowiada się naprawdę ciekawie.
Znów mamy także do czynienia z grafiką wykonaną cel-shadingiem - wygląd bohaterów nie kłuje w oczy, przyjemnie ogląda się ich poczynania zarówno podczas rozgrywki, jak i w przerywnikach filmowych. Fani komiksowego wykonania powinni być zadowoleni. Sushee nie w każdym aspekcie podąża jednak za poprzedniczkami. Przede wszystkim Fear Effect Sedna odrzuca wcześniejsze ulokowania kamery na rzecz izometrycznego widoku, sterowanie jedną postacią zamieniono teraz także na grupę. Twórcy zdecydowali się na ten zabieg, by móc pokazać relacje między bohaterami i wzmocnić elementy taktyczne.



Na razie jednak ta część gry stoi pod największym znakiem zapytania. Miałem okazję pograć w bardzo wczesną wersję alpha Sedny - nie zawierała ona wielu elementów, które mają znaleźć się w finalnej części gry. Przede wszystkim niedane mi było zobaczyć działania umiejętności postaci. Przetestowałem ogłuszające strzałki Hany, miotacz płomieni Deke’a oraz granaty Glasa, ale walka ma być przecież ostatecznością. Na razie nieco kuleje, ale może to być tylko wina braku planowanych funkcji. Podsumowując: było miło, ale i trochę męczyły związane ręce w kwestiach taktycznych. Skradanie było niestety niedostępne. Zobaczyłem za to, jak wyglądają zagadki. To głównie znane z wielu gier manipulowanie obiektami, czy przesuwanie elementów - na przykład takich odpowiadających za zasilanie. Sedna pomyłek jednak nie wybacza, więc przed przystąpieniem do próby lepiej zapisać stan gry, bo porażka często wiążę się z końcem gry.

Fear Effect Sedna ma więc dwa oblicza. Z jednej strony to bardzo ciekawa fabuła, odważna próba odświeżenia nieco już zapomnianych bohaterów i dobry cel-shading. Z drugiej - warstwa taktyczna pozostawia jeszcze sporo do życzenia, na razie czyniąc grę celowniczkiem z biegającymi postaciami. Jestem ciekaw jak będzie to wyglądało później. Liczę, że pojawi się więcej elementów planowania. Walki muszą przestać być tak chaotyczne, jeśli faktycznie słowo „taktyka” ma mieć przełożenie na gameplay. Liczę, że się uda.