Gamedile.pl

#

Call of Duty: WWII

PCPS4XO | Producent: Sledgehammer Games | Wydawca: Activision

Demony wojny według Sledgehammer Games

Recenzja gry Call of Duty: WWII
napisał # Krzysiek „Bebop” Kałuziński, 13 marca 2018
Sledgehammer Games wcale nie chciało robić Call of Duty: WWII, o czym pewnie część z Was już słyszała. Ekipa skłaniała się raczej ku kontynuacji wydanego w roku 2011 Advanced Warfare, jednak Activision zadecydowało inaczej. Nie wiem jak Wy, ale ja przyjąłem tę decyzję z ulgą. Wychowałem się na drugowojennych CoDach i dla mnie to one, nie Medal of Honor czy Battlefield, stały się wyznacznikiem gatunku.

Jak widać, obrano słuszną drogę. CoD: WWII. Społeczność przemówiła: „Tego chcemy!” i gra sprzedała się świetnie. Zobaczmy jednak dlaczego warto zwrócić na nią uwagę.

Kampania dla jednego gracza



Naszym bohaterem zostaje Teksańczyk Ronald „Red” Daniels, członek słynnej 1. Dywizji Piechoty. Wraz z nim bierzemy udział m.in. w Inwazji na Normandę, operacji Cobra czy wyzwoleniu Paryża. Nie ma tu niczego, czego byśmy już nie widzieli, ale fani Kompanii Braci nie powinni czuć się zawiedzeni. Co prawda Daniels to żaden tam Price, Soap czy Mason, lecz jako bohater sobie radzi. Nie mogłem jednak wyjść z przekonania, że jego wątki biograficzne upchnięto w grze nieco na siłę i że jego niepokorny kumpel Zussman ma zdecydowanie większą charyzmę i lepsze zadatki na głównego bohatera.



Historię łyknąłem jednak jak pelikan - miło było poczuć znów klimat pierwszych odsłon serii. II Wojna Światowa jest tu odpowiednio brutalna i smutna, a żołnierze wokół nas są normalnymi ludźmi, którzy z czasem gubią swoje ideały i profesjonalne podejście, bo przytłacza ich cała sytuacja. Stoją w obliczu rodzącego się obłędu. Zdecydowanie nie jest to zlepek kilku krótkich historyjek z BF1, lecz zadowalające spojrzenie na krwawy, okrutny konflikt. Przytaczając cytat z pewnej reklamy: „No i dobrze”.



Produkcję napędzają skrypty - ciężko sobie wyobrazić by akurat w CoD miało ich zabraknąć. Tutaj czujemy, że uciekamy przed bombardowaniem, gdy wokół nas spadają drzewa, a my niemal wpadamy na pozbawione kończyn ciała towarzyszy. Czasem jest też zbyt widowiskowo, jak np. podczas pogoni za pancernym pociągiem. Ten etap jest już mocno podkoloryzowany i ciężko patrzeć na fruwające wokół nas wagony. Scena jak z taniego filmu sensacyjnego.

Grze nie mogę jednak odmówić różnorodności misji. W wyzwaniach górują co prawda klasyczne starcia, czasem zasiadamy za sterami jeepa, czołgu czy pilotujemy samolot. Wisienką na torcie była jednak misja szpiegowska, w której jako członkini ruchu oporu przedostawałem się z lipnymi papierami prosto do siedziby nazistów. Moją bronią nie był ani Colt 1911, ani też M1 Garand, ale informacje. By nie spalić przykrywki, musiałem zapamiętać, co przekazali mi inni agenci, ale też dane z dokumentów. To świetna odskocznia od zwykłego strzelania i nie mniej ekscytująca zabawa.

Gameplay



W CoD: WII nie uświadczymy jetpacków, dronów, kosmicznych myśliwców - mimo to akcja nie jest powolna. Na ekranie dzieje się bardzo dużo. Nieważne, czy akurat sami szturmujemy jakąś lokację, czy też jej bronimy. Zniknęło za to automatyczne leczenie, a do łask wróciły apteczki. Czy jest przez to trudniej? Szczerze mówiąc - nie bardzo. Jest za to inaczej, bardziej naturalnie. Łatanie ran chwilę trwa i podczas tej czynności jesteśmy zupełnie bezbronni. Z drugiej strony apteczek zawsze jest pod dostatkiem. Dzielą się nimi nawet kompani.

Nie mogło też zabraknąć Quick Time Events. Nie jestem tego fanem, tutaj też mi nie pasują i za to minus dla Sledgehammer.

Tryb wieloosobowy zrywa z konwencją II Wojny Światowej, zmierzając raczej w kierunku radosnej, swobodnej zabawy, niż realizmu pola bitwy. Jeśli liczycie na doznania rodem z prawdziwej bitwy to zapraszam jednak do Battlefield 1. Mapy są całkiem ciekawie zrobione, choć sztucznie przyspieszono zabawę, większość z nich robiąc bardzo ciasnymi.



Do gustu przypadł mi za to kooperacyjny tryb zombie. Już w Infinite Warfare zagrywaliśmy się w niego z Pawłem godzinami, choć humorystyczny model średnio mi odpowiadał. Tutaj jest mrocznie, czuć tę walkę o przetrwanie. Całość zaś dotyczy nazistowskich eksperymentów. Zdecydowanie się to sprawdza i gorąco polecam przetestowanie ze znajomymi.

Audio i wizura



Na wyróżnienie zasługują wstawki filmowe w kampanii - przygotowano je świetnie. Przypominają prawdziwe filmy wojenne. Gorzej ma się za to silnik i generowana przez niego grafika. Ta trąci już myszką (tudzież padem), najwyższy czas zainwestować i w ten element, bo pod każdym innym względem nowy CoD sobie radzi.

Cóż, może prawie każdym. Polski dubbing wypadł mocno przeciętnie. Daniels w ogóle mnie do siebie nie przekonał, a i reszta jakoś mocno lepsza od niego nie była. Szału nie ma, więc dla klimatu polecam jednak przełączyć się na oryginalne głosy, które wypadły znacznie lepiej.

Podsumowanie





CoD: WWII to udany powrót od korzeni serii. Mamy tu wszystko, za co mogliśmy kochać poprzednie odsłony: wartką akcję, realizm, bohaterów z krwi i kości oraz II Wojnę Światową. Widać po sprzedaży i ocenach, że na to jest popyt. Tego potrzebowali gracze oraz cała branża. Martwi mnie tylko to, że Sledgehammer faktycznie tego CoDa robić nie chciało. Możliwe więc, że kolejnych odsłon w tym klimacie prędko nie ujrzymy. Teraz kolej na wydanie czegoś przez drugiego współtwórcę serii, czyli Treyarch. Czy skok w stronę II wojny był jednorazowym wybrykiem mającym poprawić wizerunek serii? Na kolejne sci-fi nie czekam, nie chcę ich...
Gra

Call of Duty: WWII

  • Platformy: PCPS4XO
  • Gatunek: Strzelanka» FPS
  • Producent: Sledgehammer Games
  • Wydawca: Activision
  • Dystrybutor PL: cdp.pl
  • Tematy II Wojna Światowa

Wydania gry

już wydane
# 03 listopada 2017 PCPS4XO
# 03 listopada 2017 PCPS4XO

Wersje językowe

PlatformaPL dubbingPL NapisyAngielska
PC
PS4
XO

Plusy

  • mocna fabuła
  • II Wojna Światowa i jej ciężki klimat
  • gameplay
  • tryb zombie
  • jakość przerywników filmowych

Minusy

  • ciasne mapy w multi i do tego odejście od realizmu
  • polski dubbing
  • silnik pracuje na oparach
  • QTE
8 Dobra gra