MENU

Fargo przyznał, że Torment: Tides of Numenera sprzedaje się kiepsko

Lawina tekstu przegoniła wielu zainteresowanych.
Brian Fargo, CEO inXile Entertainment, przyznał oficjalnie, że sprzedaż Torment: Tides of Numenera okazała się rozczarowująca. Wywodząca się z Kickstartera produkcja nie była w stanie rywalizować z Pillars of Eternity, Divinity: Original Sin 2 czy nawet innym dziełem studia - Wasteland 2. Fargo odniósł się do tej sytuacji „zainspirowany” streamem pisarza Patrick Rothfuss, który przez większość czasu przebijał się w grze przez tekst.

Nie mogło być nudniej. Kocham Patricka, kocham grę, ale po prostu źle się to ogląda.” - skomentował producent, dodając jeszcze: „Szczerze mówiąc, Torment sprzedał się rozczarowująco. Są ku temu powody, za część odpowiadamy my, ale inne... powiedzmy, że grę wymagającą masy czytania źle się ogląda na Twitchu. (...) Czytanie nie może być rdzeniem rozgrywki. Skończyło się to dla nas tak, jak się skończyło.



Nie da się ukryć, że wpływ na sprzedaż miało wycięcie z gry kontentu obiecywanego w czasie trwania kampanii na Kickstarterze. Niedawno zdołał on co prawda zadebiutować, ale od premiery upłynęło już sporo czasu. Sytuacji sprzedażowej raczej nie uratuje też edycja konsolowa przeznaczona na PS4 oraz Xbox One. Torment jest klasycznym RPGiem, który najlepiej smakuje podczas zabawy na pececie i wielu graczy posiadających sprzęty Sony czy Microsoftu po prostu on odrzucił.

My doceniliśmy dzieło inXile, choć tytuł faktycznie zalał nas tekstem i pozwolił niemal całkowicie pominąć walki. Wystawiliśmy grze ocenę 9, a naszą opinię przeczytać możecie w recenzji.