
Na co firma przeznaczy zebrane pieniądze? Przede wszystkim na dostosowanie gry do specyfiki sprzętu. Ma ona w pełni wspierać Joycony, zaoferuje również dynamiczne cienie, wysokiej rozdzielczości tekstury, ulepszoną pracę kamery i poprawione efekty cząsteczkowe. Z „nietechnicznych” rzeczy można liczyć na nowy tryb rozgrywki (Hardcore Mode) i skórki dla głównego bohatera. Zapewne wiele więcej pojawi się w dodatkowych celach, których odblokowanie jest już niemal pewne.
Warto wspomnieć, że w planach jest wyłącznie cyfrowa dystrybucja gry. Wspierający mogą jednak liczyć na nagrody nie tylko wirtualne. Ci najbardziej hojni dostaną między innymi naszyjnik Sly'a (głównego anty-bohatera w grze), kubek, płytę CD ze ścieżką dźwiękową, paczkę tapet i... kąpielówki.
Ty the Tasmanian Tiger w swojej pierwotnej wersji pojawił się w 2002 roku, debiutując na konsolach Nintendo GameCube, PlayStation 2 i Xbox. Zaskarbił sobie sympatię milionów graczy.
Przeczytaj także...
-
Red Dead Redemption 2 i Planet Zoo debiutują dzisiaj na PC
-
Life is Strange 2 w grudniu otrzyma pudełkowe wydanie
-
Twórcy Ooblets ofiarami internetowego linczu
-
Darksiders II Deathinitive Edition pod koniec września pojawi się na Switchu
-
Cenega będzie wydawać gry Konami

