Jak poinformował przedstawiciel firmy, Don Mattrick, w oficjalnym oświadczeniu, przyczyną zmian jest reakcja graczy po zapowiedzi konsoli i wspomnianych powyżej „funkcjonalności”. Użytkownicy stwierdzili, że taka polityka jest niezgodna z ich oczekiwaniami i pcha branżę gier konsolowych w inny, nie do końca pożądany kierunek. Mężczyzna podziękował za opinie opublikowane w wielu różnych miejscach i poinformował, że Microsoft stale stara się słuchać głosu swojej społeczności. Doskonałym dowodem na to jest właśnie ta zmiana.

Czego zatem można teraz oczekiwać po Xboksie One?
- Możliwości grania zarówno w trybie offline, jak i online. Nie będzie obowiązku stałego połączenia konsoli z Internetem. Nie będzie też sprawdzania oryginalności sprzętu co 24 godziny - zostanie to ograniczone do jednokrotnego połączenia przy pierwszym uruchomieniu konsoli.
- Kupując grę w wersji pudełkowej będziemy mogli ją odsprzedać lub pożyczyć - zupełnie tak, jak to było w Xboksie 360.
- Nie będzie restrykcji regionalnych - konsolę zakupioną poza granicami naszego kraju będzie można uruchomić w Polsce. Ważna informacja - zwłaszcza, że konsola wraz ze swoją premierą najprawdopodobniej nie trafi do Polski.

Będzie ciężko, zwłaszcza, że konsola wciąż jest znacznie droższa i wymaga posiadania kontrolera Kinect 2, podczas gdy PlayStation Eye jest całkowicie opcjonalne. Po premierze obu konsol zweryfikujemy, czy działania PR ich właścicieli aby na pewno były słuszne na każdym ich etapie.





