Gra pojawiła się w sprzedaży wraz z promocją Games for the Holidays - oferuje mniej więcej tę samą formułę, co poprzedniczka z o wiele większym naciskiem na warstwę fabularną. W niej poznamy szereg zwariowanych postaci, wraz z którymi przychodzą również niewidziane wcześniej rodzaje Keflingów.
Akcja produkcji, zamiast rozgrywać się w jednym miejscu - jak to było w przypadku pierwowzoru - daje nam dostęp do trzech królestw. Zaczynamy ją w królestwie lodu, gdzie rozpoczynamy zamrożeni wewnątrz lodowca. Grupa Keflingów ratuje nas z niewoli, a my obiecujemy, że pomożemy jej w rozwinięciu jej królestwa. Gdy uda nam się osiągnąć satysfakcjonujący efekt, będziemy w stanie przenieść się do leśnej krainy, której bardzo blisko do tej zaprezentowanej w pierwszej części cyklu. Tam poznamy też kilku znacznie większych Keflingów, którzy dołączą do nas, by asystować nam w naszej przygodzie. Na koniec przyjdzie nam odwiedzić piaszczyste królestwo. W każdym z nich poznamy szereg postaci, które zostaną z nami do końca zabawy.
Mechanika rozgrywki
Sam sposób zabawy w grze nie uległ większym zmianom - nadal naszym głównym zadaniem jest stawianie kolejnych budowli, a wcześniej i zdobywanie surowców, które są niezbędne do tej czynności. W grze nie brakuje jednak nowości, z których zdecydowanie największą jest jest wprowadzenie Keflingów-budowniczych. Ci pomagają nam nosić surowce, tym samym w znacznym stopniu skracając czas, który musieliśmy poświęcić na powrót po nie do bazy.
Zabawa w grze kończy się w momencie, gdy uda nam się zbudować całe królestwo, a zatem zamknięty i kompletny zamek. Mimo to, nic nie stoi na przeszkodzie, by kontynuować ją nawet po jego zbudowaniu.
A World of Keflings, podobnie, jak jego pierwowzór, daje możliwość zabawy kooperacyjnej dla maksymalnie czterech graczy jednocześnie.
Warstwa techniczna
Autorzy gry nie zdecydowali się na żadną rewolucję, jeżeli chodzi o oprawę wizualną. Po raz kolejny mamy więc do czynienia z bardzo kolorowym światem fantasy, stroniącym od brutalności w jakiejkolwiek formie.

