Warto wspomnieć, że posiadacze pierwszej z wymienionych platform mogli otrzymać tytuł za darmo, o ile w swojej biblioteczce posiadali poprzednią odsłonę - Carmageddon: Reincarnation.
Mechanika rozgrywki
Wzorem poprzednich części, również Carmageddon: Max Damage mocno odbiega od realistycznej rozgrywki i skupia się przede wszystkim na zaoferowaniu nam maksymalnie brutalnej, naszpikowanej akcją rozgrywki. Gameplay ma więc charakter typowo zręcznościowy - staramy się jak najmocniej uszkodzić pojazdy rywali, jak również liczne przeszkody, jakich doświadczymy na swojej drodze. Podczas zawodów na torach pojawiają się power upy, które zwiększają możliwości naszego wozu. Tych z kolei mamy do wyboru aż 30, w tym między innymi legendarnego Eagle R.
Wyścigi toczyć się mogą na różnych planszach - od miejskich ulic, po trasy przecinające lód czy pustynię. Wszystkie nasze zachowania na nich możemy bez problemu odtworzyć dzięki powtórkom w ramach Action Replay System.
W grę bawić możemy się w pojedynkę lub przez multiplayer, zarówno lokalny, jak i sieciowy. Wśród dostępnych trybów są m.in. Car Crusher, Fox 'n' Hounds, Death Race czy Checkpoint Stampede event. Dodatkowo w produkcji występuje CarMODgeddon, który pozwala na tworzenie własnych modyfikacji.



