No to hop!
Recenzja gry Icy Tower 2Niestety, nie mogę odpowiedzieć na to pytanie z perspektywy ucznia, którym od dość dawna nie jestem. Jako że jednak same założenia całej gry nie uległy zmianie, można mniemać, że rywalizacja z innymi nadal sprawia tutaj tę samą frajdę. Ciągle bowiem naszym głównym celem jest dotarcie na jak najwyższy poziom wieży – sam proces skakania został jednak ubarwiony, ulepszony oraz urozmaicony. Tych urozmaiceń bałem się najbardziej – w końcu produkcję niemal doskonałą bardzo łatwo jest popsuć. Free Lunch Design jednak wiedziało, co robi.
Zabawa w nowe Icy Tower wciąga tak samo, jak w poprzednią jego odsłonę. I nie mówię tego wcale z szacunku do fanów serii – ta gra po prostu mnie wciągnęła! O ile w przypadku innych produkcji łatwo jest wyjść i zapomnieć o nich na dłuższy czas, o tyle sympatyczny Harold stale daje o sobie znać, zachęcając do gry. Produkcja wciąga niczym największe bagno, a to chyba jest najlepsza jej rekomendacja.
Niech moc będzie z Wami
Wcześniej wspomniałem nieco na temat możliwości pozyskania specjalnych mocy. W grze jest ich kilka, a zdobycie każdej z nich gwarantuje nam przede wszystkim możliwość skakania wyżej lub szybciej. Jest tutaj przepychacz do zlewów, pozwalający naszemu bohaterowi na jakiś czas przykleić się do ściany. Możemy pozyskać magnes zbierający wszystkie monety w pobliżu lub też złapać parasolkę, dzięki której poszybujemy kilkadziesiąt poziomów wyżej. Te wszystkie bonusy w znakomity sposób się sprawdzają – dodam, że każdy z nich można ulepszyć, by spotęgować jego efekt.

Mocy specjalnych jest tu co niemiara.
Aby jednak móc rozwinąć daną umiejętność należy pozyskać trochę pieniędzy. Te zbieramy albo poprzez wykonywanie zadań (typu „zbierz 1.000 monet w jednej grze” czy „zdobądź trzykrotnie magnes”) i zdobywanie kolejnych rang, albo po prostu poprzez mozolne ich kolekcjonowanie w trakcie zabawy. Kasę możemy wykorzystać nie tylko do ulepszania zdolności. Jesteśmy w stanie również przebierać Harolda w różnego rodzaju wdzianka. Zmienić możemy jego czapkę, spodnie oraz bluzkę. W niektórych kombinacjach tych elementów bohater wygląda naprawdę czadowo! Ostatnią rzeczą, na którą jesteśmy w stanie wydać ciężko uciułane pieniądze są jednokrotne, kupowane przed rozpoczęciem zabawy dodatki. Możemy na przykład nabyć aniele skrzydła, które uniosą nas w powietrze przy ewentualnym spadnięciu, dając nam szansę kontynuowania rozgrywki, lub też ogromną rakietę, która już na starcie wyniesie nas dwieście poziomów wyżej. Niestety, nie każdy z tych dodatków działa tak, jak powinien. Weźmy na przykład najdroższy z nich – wydajemy na niego masę pieniędzy i ma zapewniać częstsze pojawianie się mocy. Tymczasem efekt ten jest niewidoczny. To samo jest z tak zwaną „Coinucopią”. Być może będzie to załatane wraz z przyszłymi aktualizacjami.
Niestety, po jakimś czasie (nie martwcie się, dość długim) osiągnięcia zaczynają się powtarzać. To denerwuje, bo zamiast zwiększać poziom trudności, autorzy później dają nam dziecinne zadania. Po co komu misja ze zdobyciem jakiejś mocy, skoro już dawno każdy ją ma i tę misję wykonał? Bez sensu. Pomimo również, że wygląd różnych poziomów co jakiś czas się zmienia, od jakiegoś momentu zaczyna się powtarzać. Skutecznie sprawiło to, że nie chciało mi się już dłużej skakać. Po co bowiem docierać coraz wyżej, skoro wiemy, co tam na nas czeka? Kolejną rzeczą frustrującą, którą zauważyłem jest „cofanie się” zdobytych monet. Zdarzało się, że pieniądze zdobyte z brył lodowych najpierw się naliczały, a później cofały, a system zaliczał jedynie zarobek za poziom. Irytujące!
Skok na wyższy poziom
Przed zagraniem w Icy Tower 2 obawiałem się, że zabawę popsuje mi konieczność przechylania telefonu. Zraziły mnie do niej inne tego typu produkcje i – zważywszy na nadzieje, jakie wiązałem z tą oto grą – po prostu bałem się niewypału. Okazuje się jednak, że istnieje tutaj możliwość poruszania się przy pomocy dotyku. W dodatku odbywa się to w bardzo sprawny sposób i jest świetną alternatywą właśnie dla tych, którzy nie przepadają za „tiltem”. Chwała za tę funkcję! Jeżeli z kolei chodzi o oprawę graficzną to ta stoi na niezaprzeczalnie wyższym poziomie, niż ta zaprezentowana dziesięć lat temu. Oczywiście fakt ten nie dziwi – w końcu przez tę dekadę technologia poszła naprzód. Gra została wykonana w przyjemnej kreskówkowej stylistyce. Obfituje w żywe kolory i zachęca do zabawy.
Ogólne wrażenia
Icy Tower 2 można zdecydowanie nazwać produkcją kompletną pod każdym względem. Oferuje przyjemną dla oka grafikę i bardzo wciągającą rozgrywkę. W dodatku to wszystko można mieć zupełnie za darmo. Nie, nie trzeba dokonywać żadnych opłat za zabawę. Można to zrobić, jednak nie ma żadnych treści dostępnych wyłącznie za prawdziwe pieniądze – na wszystko można sobie zapracować. Wbrew pozorom jednak rozgrywka w grze nie jest nieskończona, a po jakimś czasie staje się powtarzalna. Ale czy nie dzieje się tak z każdą inną produkcją? Nie brakuje tu też niedociągnięć, rzeczy frustrujących i po prostu nieciekawych. Ale myślę, że i na nie można przymknąć oko. W końcu rozgrywka jest bardzo wciągająca!

