Wraz z wydaniem Dying Light do sieci trafiła pierwsza łatka poprawiająca kilka poważnych błędów, jak również wprowadzająca rozmaite usprawnienia wpływające zarówno na przebieg rozgrywki, jak i wydajność i wiele innych aspektów całości. Autorzy mówią nawet o tym, że gra bez patcha jest graniem w inną grę. Warto zatem po zakupie poświęcić chwilę i załatać całość. Dlaczego istnieje taka konieczność? Powodem jest wychwycenie błędów już po trafieniu gry do tłoczni. W dzisiejszych czasach jednak pobranie patcha nie powinno sprawić nikomu problemu.
Gra sprzedawana jest w polskiej wersji językowej - jej próbkę jesteście w stanie zobaczyć (i usłyszeć) na powyższym zwiastunie. Z pewnością polskiemu dziełu przyjrzymy się bliżej już niebawem.
Przeczytaj także...
-
Grim Fandango Remastered debiutuje w cyfrowej dystrybucji
-
Fahrenheit: Indigo Prophecy Remastered - Amazon omyłkowo publikuje informacje na temat odnowionej przygodówki
-
Lucius II trafi do dystrybucji 13 lutego
-
Trzeci tydzień z rzędu dla GTA V - UK Top 20
-
Grow Home nowym projektem brytyjskiego Ubisoftu - premiera na początku lutego

