Gwoli przypomnienia wszystkie treści pojawiające się na GOG.com pozbawione są zabezpieczeń DRM i prawdą jest, że użytkownicy po zakupie danego produktu mogą (choć nie powinni) przekazać go innym. Okazuje się więc, że część deweloperów blokuje nowe treści, by nie trafiły one do osób, które poskąpiły na nie grosza. Oczywiście karani są też uczciwi użytkownicy.
Firma tinyBuild Games nie udostępnia więc DLC, soundtracków czy aktualizacji do wersji Deluxe itp. Boi się po prostu, że gdy zawartość trafi do jednego gracza, to zdobędzie ją „cały Internet”. Zdaniem pracownika przez brak DRM wsparcie jest praktycznie niemożliwe. Trudno zgodzić się z taką polityką producenta, skoro inni deweloperzy nie mają z tym żadnego problemu. Powszechnie znany jest również system dystrybucji na GOG, więc jeśli tinyBuild Games go nie popiera, nie powinno mamić użytkowników platformy.
Screeny z rozmowy możecie zobaczyć TUTAJ, jak również poczytać wątek na Reddit.
Przeczytaj także...
-
Red Dead Redemption 2 i Planet Zoo debiutują dzisiaj na PC
-
Life is Strange 2 w grudniu otrzyma pudełkowe wydanie
-
W Rat's Quest wcielimy się w zakochanego szczura - premiera w 2021 roku
-
Final Fantasy VII Remake Deluxe Edition zakupimy też w Polsce
-
Capcom udostępnił karciankę Teppen ze swoimi kultowymi postaciami
