
Akcja gry toczyć ma się w otwartym świecie.
Pomimo, iż gra powstaje w studiach Ivory Tower i Ubisoft Reflections, to to pierwsze pełni najistotniejszą rolę w jej powstawaniu. To ono wybrało zespół Ubisoftu, z którym do dziś współpracuje. A któż lepiej sprawdziłby się w roli pomocnika w tworzeniu wyścigowej gry akcji, jak nie autorzy Driver: San Francisco?
Wydawałoby się, że skoro nad grą po części pracuje studio, które stworzyło już wyścigówkę, rozsądnym mogłoby być wykorzystanie silnika ze starej produkcji i podrasowanie go do nowogeneracyjnych standardów - nic bardziej mylnego. Jak się okazuje, Ivory Tower samo stworzyło silnik produkcji, który - jak powiedział wspomniany mężczyzna - zapewnia firmie szereg rozmaitych narzędzi pozwalających w łatwy sposób tworzyć tytuł. Jak jednak widać, silnik do najlepiej zoptymalizowanych nie należy.

To właśnie to powoduje problemy z jej wydajnością.
Problem z FPS-ami nie jest jednak jedynie domeną wspomnianej firmy. Z takim samym borykają się autorzy DriveClub na PS4 (aczkolwiek oni celują w 60 FPS-ów) czy twórcy Dead Rising 3. Czy jednak działanie gier w 30 FPS-ach w znaczącym stopniu obniży komfort płynący z rozgrywki? Okaże się.
Premiera The Crew planowana jest na wczesny okres przyszłego roku. Gra trafi na PC, Xboksa One i PlayStation 4.
Przeczytaj także...
-
Laughing Jackal zapowiedziało grę Flame Over na PlayStation Vita
-
Beta Project Spark na Xboksa One startuje już w styczniu
-
Plants vs. Zombies: Garden Warfare nie tylko na konsolach Microsoftu
-
The Bureau: XCOM Declassified trafiło na polskie półki sklepowe
-
Titanfall bez opcji rozgrywki międzyplatformowej
