Batman: Arkham Origins przedstawia losy tytułowego wojownika jeszcze sprzed momentu poznania Jokera, głównego złego z poprzednich odsłon gry. Jego nemezis w tej części jest Black Mask, którego zbiry terroryzują Gotham City. W dodatku wynajął on płatnych zabójców, którzy za cel objęli sobie właśnie naszego bohatera. Oczywiście postaci znanych z kart komiksu jest więcej. Znów pojawia się policjant Gordon i próbuje walczyć z bezprawiem. Pingwin robi swoje brudne interesy, Deathstroke ostrzy broń na Batmana, a Szalony Kapelusznik szuka swojej Alicji. Do tego oprócz głównego wątku czekają na nas zadania dodatkowe - pobiegamy trochę po mieście rozwiązując zagadki Enigmy, udaremnimy też próby przestępstw, a podróżowanie po mieście ułatwi nam Batwing.

Miło znów prać po pyskach jako Batman!
Walka pozostała bez zmian - wygląda na to, że niewiele można dodać do świetnego systemu zapoczątkowanego w Arkham Asylum. Bitwy są jednak nieco trudniejsze i stanowią nawet pewne wyzwanie, co można wytłumaczyć mniejszym doświadczeniem młodego Batmana. Bossowie tacy jak Deathstroke potrafią napsuć krwi - lepiej jest czekać na kontrę niż rwać się do ataku.
Oczywiście wciąż polegać możemy na gadżetach - Batarang, wybuchowy żel i tym podobne zabawki pozostają do naszej dyspozycji. Nieco blado wygląda za to samo Gotham City. O ile w poprzednich częściach wszechobecność przestępców dało się łatwo wytłumaczyć, tak teraz w centrum miasta ciężej znaleźć jakiegokolwiek porządnego cywila. Może to miejsce faktycznie należy tylko do kryminalistów.
Batman: Arkham Origins robi bardzo pozytywne wrażenie, choć ciężko mówić o jakiejkolwiek innowacji. Wydaje się, że Arkham Asylum pozostanie niedoścignione, choć z werdyktem poczekam do ukończenia najnowszej odsłony. Pewne jest, że Batman wciąż oferuje mnóstwo zabawy.
Pierwsze myśli
- początek kariery Batmana
- nowi wrogowie
- trudniejsze walki
- mało nowości
Przeczytaj także...
-
Peggle 2 nie będzie tytułem startowym dla Xboksa One - premiera dopiero w grudniu
-
War Thunder z pięcioma milionami zarejestrowanych graczy
-
Grim Legends - nowy morczny tytuł od Artifexu zapowiedziany
-
Gra Frozen Hearth zadebiutowała na polskich półkach sklepowych
-
Rainbow Moon - premiera na PlayStation Vita zaplanowana na 3 grudnia

