Afera wyszła na jaw w związku ze sklepem Ultima.pl, którego przedstawiciele powiadomili zainteresowanych, że otrzymali znacznie niższą ilość sprzętu, niż oczekiwali. W związku z tym większość zamówień musi zostać anulowana. Co więcej, osoby, które znajdą się w gronie szczęśliwców mogących nabyć SNES Mini, będą musiały zgodzić się na cenę 550 zł (Ultima częściowo ją obniżyła).

Z takim problemem borykają się również inne platformy. Według niektórych źródeł to jednak one źle podeszły do sprawy i przyjmowały zamówienia przedpremierowe. Polski dystrybutor Nintendo, czyli ConQuest Entertainment, już w czerwcu miał podać cenę oraz dostępność.
Wyjątkowo fair postanowił się za to zachować sklep Powerplay, który zapowiedział, że pre-order sprzedawany będzie po starej cenie.





