
Tuż przed zmianą modelu na całkowite free-to-play, Valve wprowadziło sklep z przedmiotami (jeszcze w płatnej wersji gry), by sprawdzić reakcję fanów, jak również oswoić się z tym sposobem pozyskiwania pieniędzy. Jak wyjaśnia Joe Ludwig, przedstawiciel firmy,
gracze nie płacili wcześniej za żaden przedmiot w TF2 i nie byliśmy pewni, czy będą chcieli to robić teraz. Wprowadzenie modelu z mikropłatnościami było bardzo ryzykowne i wszystko mogło pójść nie tak, ale czuliśmy, że będzie to warte ryzyka.






