Informacje ogólne
Vladimir Lem jest bohaterem występującym w serii Max Payne, zadebiutował w części pierwszej, pełnił też też rolę antagonisty w drugiej. Niewiele wiadomo na temat jego przeszłości, zajmował się przede wszystkim handlem bronią. W Nowym Jorku stworzył własną mafię. Prowadził krwawą wojnę z rodziną Punchinello, najbardziej nienawidząc jednego z jej członków - Vinnie'go Gognittiego. W pierwszej części w roku 2001 pomagał Maxowi Payne'owi w jego działaniach. W 2003 był już bardzo wpływowym człowiekiem, posiadał m.in. stary klub nocny Ragna Rock, który przemianował na Vodka. Chciwość popchnęła go do rozpętania kolejnej wojny mafijnej. Jako członek Wewnętrznego Kręgu potajemnie zaplanował eliminację wszystkich konkurentów, w tym także Maxa.
Charakterystyka
Jest wysokim, przystojnym mężczyzną noszącym elegancki, biały garnitur. Z racji swojego pochodzenia mówi z wyraźnym rosyjskim akcentem. Vlad jest postacią niezwykle przebiegłą i egoistyczną. Chciwość i ambicja popchnęły go do zdrady i prowadzenia brutalnych walk na ulicach miasta. Aby osiągnąć swój cel zdolny jest zrobić wszystko. Wykazuje się przy tym znakomitą zdolnością planowania kolejnych ruchów. Opanował również do perfekcji sztukę kłamania, zdolny był nawet do zwodzenia Maxa. Uwikłany był w romans z partnerką Payne'a z wydziału zabójstw –- Valerie Winterson. Została ona zabita przez protagonistę.
Pomimo zatrudnienia licznych gangsterów, najemnych cyngli prowadzących walkę za niego, sam także dobrze radzi sobie podczas konfrontacji. Najchętniej korzysta z pistoletu Desert Eagle, karabinu Kałasznikow czy koktajli Mołotowa.
Ciekawostki
- W Max Payne twarzy użyczył mu Marko Saaresto, a w Max Payne 2: The Fall of Max Payne - Peter Giles.
- Marko Saaresto jest założycielem oraz wokalistą fińskiej grupy muzycznej Poets of the Fall, a także przyjacielem współtwórcy gry Sama Lake'a. Nie tylko użyczył twarzy Lemowi, jego zespół nagrał także piosenkę Late Goodbye, czyli główny motyw muzyczny Max Payne 2: The Fall of Max Payne.
- Zwykł nazywać Maxa najbliższym ze swoich przyjaciół („dearest of all my friends”), co okazało się być dość ironiczne.

