Przede wszystkim wyjaśniło się już, skąd wziął się tytuł gry, od dwóch Pokemonów zwanych Zacian i Zamazenta. Oba wyglądają nieco jak wilki, pierwszy w nich w pysku dzierży miecz (hmm, Sif z Dark Souls ma się czuć zagrożony?), drugi natomiast ma grzywę imitującą tarczę. Pojawiły się też inne stworki pokroju owcy Wooloo, kwiatu Gossifleur, żółwia Drednaw czy ptaka Corviknight.
Dużą (dosłownie) nowością jest Dynamax, opcja ta pozwala raz na walkę powiększyć naszego Pokemona do ogromnych rozmiarów. Dzięki temu aż na 3 tury zyska on wielką siłę. W grze pojawią się tęż raidy wzorowane na tych z Pokemon Go. Czterech trenerów staje w szranki ze specjalnymi, powiększonymi przeciwnikami. Zwycięstwo pozwoli każdemu z nich dodać nowy okaz do swojej kolekcji.
Ciekawie zapowiadają się Wild Arenas, w których swobodna eksploracja mieszać się będzie z polowaniem na kolejne Pokomony. W tych lokacjach będą się pojawiały inne ich odmiany, co zależne będzie od pory dnia czy pogody.
Przeczytaj także...
-
Life is Strange 2 w grudniu otrzyma pudełkowe wydanie
-
Cyberpunk Red opóźniony, podręcznik RPG nie zadebiutuje w sierpniu
-
Powstaje gra visual novel o papieżu Janie Pawle II
-
Team17 wyda mroczną metroidvanię Blasphemous
-
E3 2019 tuż za rogiem - rozpiska dat i godzin konferencji


