
Przechwałki Josefa Faresa nie wzięły się znikąd
Nie jest to jednak równoznaczne z osiągnięciem takiego samego progu sprzedażowego. Tytuł został bowiem wydany w nietypowy sposób. Z uwagi na nastawienie na zabawę w duecie, nabywca kopii miał możliwość zaproszenia do nieodpłatnej zabawy jednego ze znajomych. W najgorszym wypadku liczba sprzedanych egzemplarzy wynosi więc 1,3 miliona.
To nadal znakomity wynik, szczególnie że studio Hazelight wszystkie zarobki zachowa dla siebie. W tym przypadku EA zdecydowało się pozwolić ekipie prowadzonej przez Josefa Faresa przejąć zyski i tym samym szybciej się rozwinąć. Ta strategia może mieć sens, podobnie jak brak ingerencji w pomysły deweloperów.
Hazelight już ujawniło, że pracują nad kolejną grą kooperacyjną.






