Colin Mcrae to gra, która kojarzy mi się z dzieciństwem. Najlepiej to chyba wychodziły mi wypadki Na adroidy się raczej nie przerzucę, ale w poprzednie wersje może sobie jeszcze pogram.
Jestem ciekawa opinii fanów powieści Tolkiena. Czy są zadowoleni z takiej gry czy też nie bardzo odpowiada im wersja LEGO? Ja uważam, że gra może być ciekawa.
Nie jestem pewna, czy na wszystkich błędach się uczą. Np. znów te "plastikowe" postacie. Jak na razie moja ulubiona część to 2 i wydaje mi się, że 4 też ich nie przebije.
Zastanawiamy się nad zakupieniem jej dla kolegi, ze względu na jego zbliżające się urodziny. Jeżeli jest tak świetna jak piszecie, to pewnie byłby bardzo zadowolony z takiego prezentu.