XCOM: Enemy Unknown - recenzja gry - gry, minigry, opisy gier, darmowe gry, solucje do gier, poradniki do gier
Zacznij pisać nazwę gry / firmy w dowolnym języku, a podpowiemy Ci resztę!


Nie baw się z Obcymi

Recenzja gry XCOM: Enemy Unknown
napisał # Krzysztof „Bebop” Kałuziński, 11 listopada 2012

Aperitif



Zacznę od tego, że nie jestem entuzjastą serii XCOM - parę razy do niej podchodziłem, lecz nie potrafiła mnie przy sobie zatrzymać. Nic więc dziwnego, że do premiery Enemy Unknown podchodziłem z dużą rezerwą i średnim zainteresowaniem. W końcu jednak zacząłem trochę czytać na ten temat, oglądałem trailery i to właśnie one skłoniły mnie do dania tej produkcji szansy. Gra wyglądała ciekawie, model walki był zachęcający, natomiast same realia nie interesowały mnie już tak bardzo. Głównie dlatego, że choć lubię czasem sięgnąć po science-fiction, to nie przepadam za bitwami z kosmitami. Dodatkowo zniechęcił mnie do nich serial Spielberga, po którym spodziewałem się znacznie więcej, ale to już zupełnie inna bajka. Sięgnięcie po XCOM EU okazało się być dobrym pomysłem i miło wspominam czas spędzony przy grze. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że weterani serii mogą być zawiedzeni. Gra nie uniknęła uproszczeń, charakterystycznych dla współczesnych produkcji. Akurat tutaj nie raziło mnie to w oczy, ale sądzę, że wierni fani serii mogą czuć pod pewnymi względami niedosyt. Z drugiej strony Enemy Unknown jest na tyle przystępnym dziełem by nowi gracze nie musieli przechodzić trudnego procesu przystosowywania się, a co za tym idzie, mogą szybciej czerpać przyjemność z grania.

Inwazja obcych!



Fire Rocket w akcji.


Fabuła dotyczy najazdu obcych na Ziemię. W związku z nim powołana zostaje specjalna jednostka, której celem jest walka z najeźdźcami. To właśnie my stajemy na jej czele, decydując, w jakim miejscu na świecie powstanie nasza baza, kogo wysłać na misję, jakie projekty przeprowadzić itp. Otrzymywane przez nas zadania dzielą się na kilka rodzajów. Należą do nich między innymi infiltracja wrogich statków, eskorta ważnych osobistości czy rozbrajanie bomb. Każda z tych misji zapobiega narastaniu paniki w danym kraju. Dochodzimy tu do ważnej kwestii, a mianowicie poparcia najsilniejszych państw. Tylko dzięki ich dofinansowaniu jednostka może się utrzymać, dlatego musimy dbać o dobre relacje z nimi. Zignorowanie prośby o pomoc może doprowadzić do tego, że państwo przestanie łożyć na projekt. W każdym miesiącu otrzymujemy fundusze , a nasze działania zostają podsumowane przez Radę. Problem zaczyna się, gdy atak następuje w trzech krajach jednocześnie. Wtedy musimy wybrać, które zagrożenie jest największe, pamiętając, że poziom paniki w pozostałych państwach wzrośnie. Jest tu trochę polityki i momentami ma się wrażenie, że nie tylko jest się ostatnią nadzieją Ziemi, lecz także dyplomatą, który musi dbać o dobry wizerunek organizacji.

Taktyka siłą gry



Na rozbrojenie bomby mamy ograniczoną ilość czasu.


W misji wziąć może udział maksymalnie sześciu wojaków, którzy rozwijają się z każdym udanym zadaniem. Grunt to odpowiednie dobranie ekipy - przyda się zarówno klasa Heavy wyposażona w wyrzutnię rakiet, czy Support mogący leczyć drużynę. Nieco później będziemy mogli skorzystać z usług mobilnej jednostki bojowej, która choć silna, nie może się jednak rozwijać. Kiedy już skompletujemy skład trzeba będzie zająć się samym zadaniem. Tutaj przydatna okaże się dobra taktyka, korzystanie z osłon terenowych, flankowanie wrogów i wykorzystanie umiejętności klasowych naszych żołnierzy. Unikamy otwartych przestrzeni, staramy się przewidzieć zachowania przeciwników i uprzedzić ich ruch. Obcych przygniatamy ogniem, tak by nasza część naszych żołnierzy mogła przedostać się na ich tyły. Ustawiamy snajperów na dachach i przyglądamy się tylko jak eliminują kolejnych wrogów. Skuteczna okazuje się również opcja „Overwatch”, która - kosztem strzału/drugiej tury ruchu - pozwala nam wystrzelić do wroga podczas jego działania.

Często jesteśmy świadkami iście filmowych scen, gdy nagle, tuż obok naszych żołnierzy, pojawiają się przeciwnicy i musimy się panicznie bronić. Nie zawsze się to udaje i niekiedy z misji wraca jeden czy dwóch żołnierzy. Wtedy wiemy, że coś zrobiliśmy źle i staramy się to poprawić. Budowa laboratoriów i warsztatów pozwala nam przeprowadzać autopsje obcych, a po ich schwytaniu - również przesłuchania. Ulepszamy broń, a z czasem sięgamy po zaawansowaną technologię kosmitów i adaptujemy ją do swoich potrzeb. W późniejszym etapie gry mamy również okazję dowiedzieć się co nieco o telepatycznych zdolnościach obcych, a nawet przeprowadzić testy, mające na celu odkrycie, czy któryś z naszych żołdaków także nie posiada tego cennego daru.

Po wybudowaniu „Foundry” możemy ulepszać ekwipunek żołnierzy i samolotów.


Bez rozbudowy naszej bazy daleko nie ruszymy - stawiamy więc odpowiednią liczbę generatorów, aby nie zabrakło nam mocy. Zapewniamy osłonę satelitarną wspomagającym nas krajom i wysyłamy na kontynenty samoloty, które odpowiadają za niszczenie wrogich statków. Niestety po pewnym czasie wszystkie te zadania stają się monotonne i satysfakcja z ich wykonywania drastycznie spada. Powtarzalne są misje, zarówno te zlecane nam przez radę, jak i przez konkretne kraje. Podobna sytuacja jest również z lokacjami. Nie jest ich zbyt wiele i po kilku zadaniach znamy je wszystkie na pamięć. Sprawia to, że momentami gra staje się po prostu nudna. Niechętnie brałem udział w kolejnych rajdach przeciwko obcym, w zamian skupiałem się na pracy nad technologią. Niestety te z czasem się kończą i nie pozostaje nic innego jak wyczekiwać na napisy kończące.

Strona techniczna



Strona wizualna gry wykonana została solidnie, modele postaci oraz same lokacje są dopracowane. Autorzy zdecydowanie nie potraktowali tego elementu po macoszemu. Grafika jest przyjemna dla oka i nie można na nią narzekać. Niekiedy zdarzały się co prawda wpadki, takie jak ciała wrogów unoszące się w powietrzu lub wtapiające się w plansze, ale nie były one zbyt częste, ani zanadto uporczywe. Dobrze prezentuje się również udźwiękowienie. Niewiele jest w grze dialogów, ale w tych nielicznych aktorzy przyłożyli się do swojej pracy i brzmią naprawdę przekonująco. Jeśli chodzi o występującą w XCOM EU muzykę, to muszę przyznać, że żaden z utworów nie zapadł mi jakoś szczególnie w pamięć, lecz przy tym również żaden nie raził. Ani razu nie miałem ochoty wyciszyć gry. Oprawa audio budowała nastrój i dobrze wpasowała się w realia.

Słów kilka na koniec



Przed Wami mój skład!


Podsumowując, gra XCOM Enemy Unknown pozytywnie mnie zaskoczyła. Okazała się być produkcją solidną, pokazującą świeże podejście do taktyki. Szkoda, że autorzy nie pokusili się o urozmaicenie kilku aspektów. Gra aż prosi się o to by misje były zdecydowanie ciekawsze, bardziej zaskakujące i atrakcyjniejsze. W ten sposób gracz nie wiedziałby czego może się spodziewać, a to przecież sprawiałoby, że zabawa byłaby znacznie lepsza. Zamiast tego dostaliśmy kilka zadań na krzyż, które po kilku godzinach spędzonych przy XCOM EU stają się nudne. Nie ratują tego nawet taktyczne podejście oraz nowe wynalazki. Gdyby nie ten mankament z czystym sumieniem wystawiłbym grze znacznie wyższą notę. Mam nadzieję, że nadchodzące wielkimi krokami DLC poprawią te elementy, bo XCOM EU ma duży potencjał do stania się produkcją wspominaną jeszcze przez długie lata
Gra

XCOM: Enemy Unknown

  • Platformy: PC360PS3
  • Gatunek: Strategiczna
  • Producenci: Firaxis Games (główny)
  • Wydawcy: # 2K Games# Cenega
  • Tematy Science fiction
  • Wsparcie dla: Kompatybilność wsteczna

Wydania gry

już wydane
# 09 października 2012 PC360PS3
# 12 października 2012 PC360PS3

Plusy

  • trudność
  • wiele możliwości taktycznych
  • prosta obsługa
  • swoboda działania
  • badania nad technologią
  • oprawa
  • grywalność

Minusy

  • monotonne misje
  • kilka technicznych błędów
8 Dobra gra