Pierwsze wrażenia: Lost Planet 3 - gry, minigry, opisy gier, darmowe gry, solucje do gier, poradniki do gier
Zacznij pisać nazwę gry / firmy w dowolnym języku, a podpowiemy Ci resztę!

Pierwsze wrażenia: Lost Planet 3

napisał Krzysztof Kałuziński, 23 września 2013 o 22:22| #PC #TeGry
Tym razem w Pierwszych wrażeniach pod nóż trafiła trzecia część Lost Planet. Jak myślicie, dobrze wypadła? :)

Coraz częściej serie gier są odnawiane i procesu tego nie uniknęło również Lost Planet. Tym razem przyjdzie nam wcielić się w rolę Jima Peytona, człowieka któremu daleko do gwiazd kina akcji. Choć radzi sobie w walce to jednak jego praca wiąże się z obsługą wielkiego mecha. Na skutą lodem planetę E.D.N. III przylatuje ze względu na spore zarobki. Oczywiście bardzo szybko przychodzi mu stanąć w oko w oko z przeróżnymi robalami, a także zwiedzić wiele zapomnianych i tajemniczych placówek.

Walki nie brakuje, podczas wędrówki pieszej do naszej dyspozycji oddanych zostało wiele rodzajów broni, podstawową z których jest pistolet. Potem w nasze łapki wpada także strzelba, karabin czy broń energetyczna. Oczywiście również za sterami mecha akcji jest pod dostatkiem - siedząc w kokpicie zmierzymy się z największymi poczwarami jakie chodzą po E.D.N. III, przyłożymy im hakiem i poprawimy potężnym wiertłem.

Run Peyton, RUN!!!


Klimatem Lost Planet 3 przypomina bardziej Dead Space niż swoje poprzedniczki. Nie brakuje tutaj misji typowych dla survival horrorów i nie ukrywam, że bardzo przypadło mi to do gustu. Gra nie jest już strzelanką z mechami, ale raczej studium człowieka osamotnionego, skupiającego się na swej pracy, próbującego się odnaleźć w nieprzyjaznym świecie. Widać tutaj większy nacisk na warstwę fabularną.

Martwi mnie za to często oglądany ekran ładowania, który drażni tym bardziej, że do wielu poziomów musimy wielokrotnie wracać. Mimo to widać jednak, że restart serii zmierza w dobrym kierunku.

Pierwsze myśli

  • nacisk na fabułę
  • bohater z krwi i kości
  • częsty loading