Gamedile.pl

#

Bajeczna zabawa!

Recenzja gry TSIOQUE
napisał # Krzysiek „Bebop” Kałuziński, 15 listopada 2018
Od pierwszego momentu, gdy ujrzałem Tsioque, wiedziałem, że muszę w tę grę zagrać. Nie obyło się bez walki, bo naszym ekspertem od przygodówek jest Paweł. Czym jednak jest jedno limo pod okiem w obliczu zabawy z tak cudownie wyglądającą grą? Tak oto zagłębiłem się w historię małej księżniczki, która pod nieobecność królowej-matki postanowiła wyrwać królestwo z rąk mrocznego czarnoksiężnika.

Pierwszym, co przykuwa uwagę w „Ciok” (tak, to prawidłowa wymowa) jest bez dwóch zdań grafika, która została przygotowana w bardzo oldschoolowy sposób. OhNoo postawiło na ręcznie malowane lokacje oraz animacje tworzone klatka po klatce, w rezultacie czego w moje ręce wpadła perełka przypominająca klasyczne bajki. Ostatni raz tak zachwyciłem się stroną wizualną, gdy miałem przyjemność ogrywać Filary Ziemi. Tu oczywiście wszystko jest bardziej kolorowe i wesołe, a przy tym od razu nasuwa skojarzenia z kultową serią Dragon's Lair. Dałem się zauroczyć.



Nieco inaczej sprawa ma się po skupieniu na stronie audio. O ile niczego nie jestem w stanie zarzucić rzadko słyszanym głosom (głównie wypowiada się narrator) czy simsopodobnemu bełkotowi złych strażników, o tyle już soundtrack zostawia na grze za małe znamię. Jest cały czas gdzieś w tle, nie przeszkadza, ale jest go ciut za mało. Niestety, „nie ma fal”, a przynajmniej liczyłem na więcej.

Czytając opis autorów, że Tsioque jest grą dla dzieci i dorosłych pomyślałem jedno: „Aha, czyli dla dzieci”. Nie mogłem się bardziej mylić. Faktycznie jest to pozycja familijna, którą z czystym sercem poleciłbym młodszemu odbiory. To jednak nie oznacza, że nie odnajdą się przy niej starsi. Ba! Przedłożyłem zabawę z Tsioque nad Red Dead Redemption 2 czy nietkniętym Assassin's Creed: Odyssey.



Staje się tak dlatego, że autorzy cały czas przykuwają czymś naszą uwagę, często oczekując bardzo szybkiej i trzeźwej reakcji. Prosty przykład - pojawiamy się przy schodach, z których nadbiegają żołnierze (komiczni, naprawdę), szybko więc chowamy się pod peleryną-niewidką, by ich uniknąć. Za chwilę za pomocą zamkowego pająka wyłączamy światło i cała gromada spada w odmęty zamczyska. Jeśli jednak nie zareagujemy dość szybko, to nasza księżniczka znajdzie się po drugiej stronie ich włóczni. Tak, można tutaj ostro spartolić, ale zapisy są częste, więc nie tracimy progresu.

Gameplay jest bardzo urozmaicony - czasami bawimy się w zręcznościowe skakanie nad przeszkodami czy skradanie, innym razem manipulujemy otoczeniem czy używamy przedmiotów (wstawiamy herbatę czy sami zszywamy torbę). Jest tu sporo minigier, a same zagadki reprezentują różny poziom. Czasem są proste, niekiedy wymagające. Dlatego pomoc dorosłego czasem może okazać się konieczna. Dzięki temu, że dużo się dzieje, wcale się nie nudzimy.



Wracając jeszcze na moment do samej historii, jest ona przemyślana i posiada zaskakujący morał. Twist autorów jest bardzo niespodziewany, zdecydowanie warto dla niego ograć całą pozycję. Szczególnie, że nie potrwa to długo. Całość można przejść w dwie, góra trzy godzinki - zależy, jak dobrze poradzimy sobie z zagadkami. Trochę szkoda, bo chętnie poświęciłbym losom Tsioque znacznie więcej czasu.

Dzieło OhNoo nie miało najłatwiejszej drogi. Autorzy zbierali środki na Kickstarterze i choć zbiórka się udała, to zespół musiał o to drżeć prawie do końca. Udowodnił jednak, że warto było walczyć i oby planował więcej podobnie wyglądających produkcji. Zdecydowanie polecam wszystkim fanom point & clicków, tym dorosłym i tym mniejszym.
Gra

TSIOQUE

  • Platformy: PC
  • Gatunek: Przygodowa» Point & Click
  • Producenci: OhNoo Studio (główny)
  • Wydawcy: OhNoo Studio
  • Tematy Fantasy
  • HDD: 2,5 GB
  • Prezentacja: 2D

Wydania gry

już wydane
# 07 listopada 2018 PC

Wersje językowe

PlatformaPL dubbingPL NapisyAngielska
PC

Plusy

  • świetna grafika
  • humor
  • historia z morałem
  • urozmaicona rozgrywka

Minusy

  • ciut za krótka
8 Dobra gra