
1 października pełnomocnik autora wysłał do studia wezwanie do zapłaty dodatkowego wynagrodzenia. Żądanie oparte zostało na art. 44 ustawy o prawie autorskim, zgodnie z którym twórca może oczekiwać od licencjobiorcy podwyższenia wynagrodzenia w przypadku rażącej dysproporcji. Według nieoficjalnych źródeł Sapkowski otrzymał ok. 35 tysięcy złotych od deweloperów, którzy z kolei zarobili na całej serii gier grube miliony.
W tej sytuacji autor chce otrzymać 6% przychodów, czyli wspomniane 60 mln. W odpowiedzi CD Projekt uznało żądania za bezpodstawne i przypomina, że wszelkie licencje nabyte zostały w sposób jasny oraz legalny. Firma nie chce jednak psuć już i tak mocno nadwątlonych relacji z pisarzem i dodaje:
„Wolą Spółki jest utrzymywanie dobrych relacji z autorem dzieł, które stały się inspiracją dla twórczości zespołu Studia CD PROJEKT RED. W związku z tym Zarząd Spółki dołoży szczególnych starań w celu polubownego rozwiązania sprawy, jednakże rozwiązanie takie winno szanować wcześniej uzgodnione intencje stron i zawarte umowy.”
Niewykluczone więc, że sprawa zostanie rozwiązana polubownie. Pozostaje jednak zadać sobie pytanie, kto tu komu narobił więcej smrodu?
Przeczytaj także...
-
Listopadowy Games With Gold z Battlefield 1
-
Ultimate Fishing Simulator - polski symulator trafi na wiodące konsole
-
Red Dead Redemption 2 z nowym gameplayem
-
Minecraft: Dungeons nową grą od Mojang
-
Dzięki Nintendo mężczyzna chory na raka zagrał w Super Smash Bros. Ultimate



