-
Szczęśliwego Nowego Roku i samych rewelacyjnych gierek
-
Wesołych Świąt wszystkim życzę

-
Zanim wpadłam w wir zajęć przedświątecznych udało mi się troszkę zagrać w tę gierkę. Prześliczna graficznie, lubię taką grafikę w przygodówkach. Wydaje się, że będzie to godna uwagi pozycja

-
Lost Horizon jest moją ulubioną grą , więc stawiam kontynuacji poprzeczkę dość wysoko. Mam nadzieję, że się nie zawiodę, choć trochę martwi mnie jej wykonanie w pełnym 3D i nieco przeraża sposób kierowania bohaterem. Jestem jej niezwykle ciekawa i tylko szkoda, że światowa premiera gry nie pokryje się z debiutem jej w Niemczech i będę zmuszona poczekać do 2 października;

-
Właśnie przeszłam trzy epizody tej gry i jestem pod jej wrażeniem. Nie spodziewałam się, że kolejna gra podzielona na części, bazująca na wyborach będzie potrafiła mnie zaciekawić. Jestem nią mile zaskoczona

Świetna i wciągająca fabuła, która potrafi zaskoczyć, ciekawie wyglądająca grafika - połączenie 3D z rysunkami, możliwość manipulowania czasem, przez co nie ma potrzeby przechodzenia epizodów po kilka razy, by poznać wszystkie możliwości gry, ciekawe zadania przygodowe i bardzo wiarygodne dialogi. Z niecierpliwością czekam na kolejny epizod, bo trzeci skończył się bardzo zaskakująco

-
9
Książę i Tchórz to gra, w którą grałam dawno temu i właśnie uświadomiłam sobie, że wypadałoby sobie ją przypomnieć. Doskonała gra, śliczna rysunkowa grafika, doskonały dubbing, wciągająca fabuła, fajne zagadki. Problemem dla mnie w tej przygodówce były zadania zręcznościowe, zdecydowanie zbyt trudne

-
Pierwsza część serii, to gra, która rodzi we mnie bardzo ambiwalentne uczucia. Z jednej strony jestem fankom tych specyficznych gier, gdzie większość czasu spędzam na łażeniu i szukaniu wskazówek, a następną część rozgrywki rozwiązuje wymagające zagadki, męcząc mój mózg do granic możliwości. Z drugiej, niestety ta część jest przeze mnie najmniej lubianą. Ponieważ jestem z wszystkimi częściami na bieżąco, bowiem właśnie aktualnie je przechodzę, to pisząc recenzję do Mysta, wiedziałam, że oceniając grę, w taki, a nie w innym sposób narażam się wszystkim miłośnikom tego powiedziałabym podgatunku gier przygodowych. Niestety pierwszą odsłonę uważam za nudną, za zbyt trudną i niezbyt udaną. Myst, to nielogiczne zagadki o przesadzonym stopniu trudności ( zagadka muzyczna), straszne sterowanie, jeszcze okropniejsze problemy techniczne i trudność w jej zapisywaniu, a potem wczytywaniu. Jeśli jednak zdołacie przebrnąć przez nieszczęsną jedynkę, to kolejne części to już poezja, sama słodycz i rozkosz, której kwintesencją jest Myst IV
-
Lost Horizon, to gra, do której mam stosunek bardzo sentymentalny, więc pewnie jestem wobec niej mało obiektywna

jednak grając w niej, ani przez chwilę nie pomyślałam, że tracę czas, że jestem znudzona i że, co niestety coraz częściej mi się zdarza, mam chęć rzucić ją kąt. Wręcz przeciwnie, czułam żal, że to już koniec i niedosyt, że zabawa nie trwała jeszcze przez kilka kolejnych rozdziałów. Jej zalety to: wciągająca fabuła, wartka akcja, wspaniała grafika, niezwykła grywalność, barwność postaci, humor, różnorodność zagadek, oprawa dźwiękowa i długość. Jedyna wada tej pozycji, to jej dużą liniowość. Polecam ją wszystkim prawdziwym fanom przygodówek i nie tylko

-
The Whispered World to gra, która zajęła w moim rankingu ulubionych i cenionych gier całkiem porządne miejsce. To pozycja, która posiada wszystko to co powinna mieć dobra, klasyczna przygotówka, by być grywalną i przyciągnąć do monitora, a piękna i mądra historia zakręci niejednemu graczowi łezkę w oko. Serdecznie ją polecam.
-
The Raven: Legacy of a Master Thief jest pozycją prostą i przyjemną, którą z pewnością można polecić początkującym graczom przygodowym. Dla tych, którzy wymagają od gier nieco więcej może być ona odskocznią od przygodówkowych łamaczy głowy. Moja jej ocena pomniejszona została z powodu problemów i bugów w trzecim epizodzie, a jednocześnie podwyższona przez nieoczekiwane przeze mnie zakończenie gry

Gra posiada przyjemną grafikę, nieskomplikowane zagadki, doskonałe animacje postaci ( każdy najmniejszy ruch jest bardzo wiarygodny), świetną muzykę i zaskakujące zakończenie. Jest jednak zbyt prosta i nie pozbawiona bugów.
-
The Lost Chronicles of Zerzura, to gra prawie bez wad. Całość rozgrywki tworzy klimat, który wraz z dobrymi zagadkami, ciekawymi postaciami i śliczną grafiką zbudowały grę, obok której nie da się przejść obojętnie, dzieło przy którym nie będziemy się nudzić. I tylko żal, że do tej pory żaden polski wydawca nie zainteresował się The Lost Chronicles of Zerzura i nie zrobił nam - polskim miłośnikom gier przygodowych przyjemności zagrania w nią w ojczystym języku. The Lost Chronicles of Zerzura to same plusy: ciekawe zagadki, śliczna grafika, doskonała oprawa audio - wizualna. Graficznie gra przedstawia się iście bajecznie, można tylko podziwiać i być w przygodówkowym siódmym niebie. Na uwagę zasługuje dobra praca aktorów, proste sterowanie i to co również cenię w przygodówkach, czyli nieograniczona ilość slotów na zapisy. Polecam ją wszystkim fanom tego rodzaju gier, zagrajcie koniecznie !
-
1954: Alcatraz jest pozycją słabą jeśli patrzeć na nie pod kątem thrillera, ale całkiem przyzwoitą jako kryminał. Jej łatwość, pozwoli odsapnąć tym, którzy z przygodówkami są za pan brat, a tym, którzy zaczynają, nie pozwoli się zgubić. Ci, którzy oczekiwali po niej zachwytów, pewnie będą się czuć zawiedzeni. Przyznam się, że osobiście więcej wymagałam od tej pozycji, ale sumując moje za i przeciw jestem z niej zadowolona. Na plus : grafika, przepiękna muzyka. Przecudownie brzmi melodia z początku gry, które przewija się w innej aranżacji w kilku lokacjach. Mój ukochany fragment muzyczny rozbrzmiewa najpiękniej, w lokacji na dachu mieszkania Christine. Melodia niesie ze sobą nutę melancholii, samotności, tęsknotę i miłość - cudna. Kolejne plusy gry to: różnorodność postaci, sporo lokacji, możliwość wykonania zadań w dwojaki sposób, dwa zakończenia. Niestety gra nie pozbawiona jest wad. Największy to jej łatwość, długość, a raczej krótkość i przewidywalność, ale warto w nią zagrać i mieć w swojej kolekcji,tym bardziej, że można ją kupić w doskonałej cenie

-
Gomo, to zdecydowanie bardzo przeciętna gra, dla niewymagających zbyt wiele od tego rodzaju gier graczy, prosta i dla mnie za mało wciągająca. Całe zadanie skupia się na klikaniu i przechodzeniu z poziomu na poziom. Czasami pojawiają się zagadki i to pisze się jej na plus. Czytałam kilka opinii na jej temat, w którym przewijało się słowa " zabawna", " śmieszna" , " pełna humoru" . No cóż, znam wiele zabawniejszych tytułów, które pod względem humoru, klasyfikują "Gomo" na dalekiej pozycji. Grając w "Gomo" miałam wrażenie, że autorzy gry starali się, by była ona zabawna, lecz z miernym efektem. Owszem bywają komiczne scenki, atakująca naszego bohatera szafa, czy jego nieszczęśliwe, pechowe upadki. Całość jest jednak bardziej żałosna, niż zabawna. Gra nie potrafiła mnie niczym zaciekawić, ani mini grami, ani zagadkami, ani poziomem trudności. Z czasem miałam ochotę ją jak najszybciej zakończyć i nie słyszeć już chrapania bohatera i przedziwnej, powtarzającej się muzyki. Ten dziwny przygodówkowy twór sprzedawany z początku na Steam w dość wysokiej cenie, nie wartej tego co gra sobą reprezentowała. Teraz jednak można ją kupić w serii Deadalic Adventure Collection zawierającej trzy gry : Gomo, Journey of a Roach i Munin w całkiem przyzwoitej cenie, więc warto, choćby na zabawne karaluchy.
-
Wszelakie braki i wady
Journey of a Roach i pewną złość na nią, spowodowany zadaniami zręcznościowymi, za którymi nie przepadam, niwelował wszędobylski humor. Gra jest zabawna, nawet bardzo. Twórcy udowodnili, że nawet bez słowa mówionego można gracza bawić. Niepotrzebne są zabawne teksty, humor słowny. Wystarczą tylko humorystyczne rysunki i żartobliwe animacje. Całkiem średnio wypada za to muzyka w grze, której jest niewiele i jakoś nie bardzo ją pamiętam. Największą wadą tej pozycji jest jej długość. Niestety gra jest bardzo krótka i wystarcza jedynie na trzy do czterech godzin grania. Niemniej jednak, ten dziwny miks przygotówki z platformówką jest według mnie pozycją udaną, inną, dość ciekawą i przepełnioną humorem, a karaluszki, którymi gramy, to bardzo sympatyczne i śmieszne istoty, których absolutnie nie mamy powodu się brzydzić

-
Ciężko mi oceniać grę, do której z racji pierwszej odsłony mam wielki sentyment. Niestety muszę być sama z sobą szczera, więc z bólem stwierdzam, że ? The Book of Unwritten Tales 2? jest zdecydowanie gorsza od jej poprzedniczki. Mniej zabawna, zbyt kolorowa, nie posiada zagadek, a błędy, które się w niej pojawiały skutecznie zniechęcały mnie do grania. Nie mogę jednak napisać, że pozycja jest fatalna, czy też zła, tak oczywiście nie jest. Posiada fajny klimat i bardzo ciekawą fabułę, a zakończenie może wskazywać, a nawet śmiem twierdzić, że wskazuje na to, iż pojawi się jej trzecia odsłona. Być może ta część sprosta jedynce i będzie w stanie mnie zachwycić. Życzę tego sobie i Wam wszystkim.
-
Dead Synchronicity: Tomorrow comes Today jest grą dla tych, którzy czasami dość mają kolorowych, zabawnych, rzekłabym infantylnych gier przygodowych, w których zwykle ratuje się kogoś lub coś oraz dla tych, którym brakuje świeżości w tym gatunku gier, a także dla tych, którzy pragną przygodówki dla dorosłego i poważniejszego gracza. Zaczynając grać w ? Dead Synchronicity? nie spodziewałam się tak doskonałej gry, tak klimatycznej i tak dorosłej. Nie jest to z pewnością pozycja dla młodszych graczy, bardziej polecałabym ją osobom dorosłym i ku takim graczom powinna być skierowana. Twórcy zapowiedzieli pojawienie się kolejnych dwóch części, tworząc z owego dzieła trylogię. Bardzo mnie to cieszy i czekam na jakiekolwiek informacje o kolejnej grze, którą kupię bez zmrużenia oka. Gra posiada doskonałą fabułę, świetną muzykę i ścieżkę dźwiękową, doskonałą pracę aktorów ( przez co postacie są bardzo wiarygodne, a gra bardziej mroczna), klimatyczną grafikę, która na początku może wydawać się mało efektowna, dużą grywalność, świetny klimat ( w wielu momentach przechodząc grę miałam ciarki na plecach, a moje serce waliło, obok tej pozycji nie można przejść obojętnie) oraz nadzieję na kontynuację sagi. Brakło w niej tylko kilku typowych dla przygodówek zagadek i byłaby w mojej punktowej klasyfikacji maksymalna ocena, czyli dziesiątka

. Czekam na kolejną odsłonę serii
-
Kontynuacja przygód Johna bardzo mnie cieczy. Bałam się o Pendulo Studios, które borykało się z problemami finansowymi, zapewne, skoro zawieszony został ich projekt
Day One. Szczęśliwie nawiązanie współpracy z Microids przyniosło zapowiedź kolejnej przygodówki tego studio i to sequela tak udanego thrillera. Bardzo się z tego cieszę i czekam na więcej informacji na ten temat

Z tego co wiem, gra pojawić się ma na wielu platformach

-
Bardzo się cieszę, że Spot będzie miał tak wiele wcieleń, bo świadczy to o tym, że będzie więcej kombinowania i więcej zabawy. To bardzo dobra wiadomość

Czekam na tą grę z utęsknieniem

-
Nigdy nie udało mi się jej przejść. Elementy zręcznościowe mi w tym nie pozwoliły. Szkoda, że twórcy nie pomyśleli o możliwości pominięcia zręcznościówek. Jeśli w odnowionej wersji taka możliwość się pojawi, czy też pojawiła, to chętnie w nią zagram, ale jeśli nie, to muszę powiedzieć pas

-
Mam wielką, ogromną, ogromniastą nadzieję, że
IQ Publishing przygarnie tę grę pod swoje skrzydła i
The Book of Unwritten Tales 2pojawi się w naszym kraju w ojczystym języku

Co się tyczy sprzedaży jej we wczesnym dostępie, to być może dla tych, którzy nie mogą się jej doczekać, to jest to fajny pomysł, ale ja jestem przeciwna dystrybucji gry w takiej formie, ale cóż czasy się zmieniają i sprzedaż przygodówek i innych gier wideo też

-
Czytając wzmianki o tej grze na różnych serwisach, u Was też przychodzi mi na myśl gra od
Telltale Games, czyli The
Walking Dead
Nie tylko fabuła, wprawdzie cząstkowa, ale i grafika jakby podobna

Poczekam co autorzy zdradzą w kampanii i Kickstarterze

-
[cytuj=bold]Nie wiadomo jednak, czy jest to termin światowej, czy może tylko amerykańskiej premiery. Może więc 26 stycznia wcale nie jest tu nie na miejscu! :P[/cytuj]
Być może

-
Nie wiem, czy powinnam się do tego przyznawać, ale nie znam tej gry. Gdy Grim Fandango królował na komputerach, ja jeszcze nie myślałam o graniu, tym bardziej nie o przygodówkach. Czytałam wiele pozytywnych opinii o tej pozycji, więc skoro mam okazję zapoznać się z grą w nowej odsłonie, to pewnie skorzystam

Co się tyczy daty premiery, to spotkałam się z rozbieżnościami w datach jej wydania. Na necie krążą dwie daty, chodzi o dzień, czyli 26 i 27 stycznia

-
[cytuj=bold]Z zaprezentowanych nam fragmentów mogę powiedzieć, że rozgrywka będzie bardzo podobna do tej z "jedynki" - z tym, że w 3D

Także możemy być dobrej myśli

[/cytuj]
To się cieszę i czekam z utęsknieniem z nadzieją, że znajdzie się jakiś polski wydawca, który zainteresuje się ta grą i "Cisza" pojawi się w naszym kraju w ojczystym języku
-
Nie oni pierwsi i nie ostatni otwierają się na użytkowników konsol. Pisze się im to na plus oczywiście, bo przygodówek na liście konsolowej niewiele, ale obawiam się, że wraz z otwieraniem się na takowych użytkowników gry adventure zostaną uproszczone i staną się niezwykle łatwe. To niestety widać po najnowszych Sherlocku. Mam nadzieję, że się mylę, oby.....

-
Hmmmm....jestem niezmiernie ciekawa tej przygodówki, bo jeśli czytam w Waszej relacji - cytat " Zdobyte przedmioty nie tylko połączymy w przedziwne kombinacje (kij od szczotki + gumowa kaczuszka?), ale też zachowamy je pomiędzy etapami naszej wędrówki", to myślę sobie, że może być trudno, a jak trudno to i ciekawie i nie sztampowo. Mam tylko nadzieję, że humor będzie trzymał odpowiedni poziom

-
[cytuj=bold]Nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej informacji w sprawie edycji kolekcjonerskiej produkcji - właśnie dlatego na łamach portalu nie pojawił się żaden tego typu news. Postaramy się opublikować go jak najszybciej, dzięki za uwagę

[/cytuj]
Przedziwny sposób reklamowania wydania kolekcjonerskiego. Brak informacji, krótki czas składania zamówień i zero jakiejkolwiek reklamy.
-
Kolejna gra od Daedalica mnie osobiście bardzo cieszy. Mam nadzieję, że będzie nieco dłuższa niż 1954:Alcatraz. Steampunkowy klimat brzmi bardzo intrygująco. Wprawdzie za dużo nie udało sie zobaczyć, bo dostępny jest zaledwie jeden screen, ale graficznie juz mi się podoba. Pozostaje czekać na więcej informacji ze strony twórców

-
Bardzo przyjemna gierka, ale jej pierwszy epizod jest zdecydowanie epizodyczny, bo strasznie krótki. Nie bedzie łatwo uzbierać takiej kwoty jaką chcą twórcy,bo gra jest za prosta i zdecydowanie za krótka, choc graficznie taka jaka lubię

-
[cytuj=bold]Bo gatunek gier przygodowych jest bardzo rozległy i nie zamyka się w obrębie point & click

[/cytuj]
Dla mnie mógłby się zamykać, ale cóż zrobię. Gry zmieniać się bedę, czy tego chce, czy nie
-
Oglądając zwiastun nalezy się spodziewać raczej gry platformowej z elementami przygodówki. Bohater głównie skacze i przyciąga jakiś skały z symbolami. Nie wygląda mi ona na przygodówkę

-
Jeśli byłaby to faktycznie prawda, to Ci, ktorzy czekają na taką edycję, w tym ja będę sie czuli oszukani. Dziwna zagrywka. Najpierw rozgłos, informacje na stronie, na FB, a potem ciach

przykre

-
Bold, ja wiem, że mils.pl jest powiązane z Play, ale tak jak pisałam mils.pl nie wycofuje się z wersji kolekcjonerskiej. Mało tego podało date pojawienia się tej wersji, cenę i ilośc egzemplarzy, która bedzie ograniczona.
Jesli Play twierdzi, że wydanie wersji kolekcjonerskiej zostało wstrzymane, to mija się z prawdą, bo tak czy siak ona będzie, tylko wydana przez inną, zresztą mającą dużo wspólnego z Play firmą.
-
Przyznam się, że się pogubiłam nieco. Z tego co wiem i jakie informacje znajdują się na wszelakich stronach o grach przygodowych, polskim wydawcą gry Memoria jest mils.pl. To jak w końcu mils, czy Play ?
http://www.mils.pl/mils/
-
Hmmmmm......, czy ta informacja z wstrzymaniem wydania kolekcjonerskiego gry jest potwierdzona? Na stronie wydawcy gry, zresztą firmy
mils.pl, a nie tak jak pisałeś Play Sp. z o. o, nie ma żadnej informacji na temat porzucenia planów wydania takiego właśnie wydania pudełkowego, to znaczy pudełkowej wersji kolekcjonerskiej

Przyznam się, że czekam na kolekcjonerski zestaw i liczę, że to jednak nieprawda.
-
Screeny wyglądają fajnie, ale filmik z gry jest brzydki. Postacie wyglądają jak wycięte z tektury, bardzo sztucznie. Cała nadzieja w fabule, która podobno ma grać na naszych emocjach. Mam wrażenie, że twórcom ciężko będzie zebrać pożądaną kwotę

-
Ciekawe jak skomplikowane zagadki oferuje ta produkcja? Oglądając trailer z gry, moje pierwsze wrażenie, to myśl,że dostanę grę mystopodobną. Powiem szczerze, że mam ochotę sprawdzić tę grę. Z drugiej strony boję się, że dostane coś na wzór
Dear Esther. Niby było slicznie, ale nudno. W tej chwili jeszcze powstrzymuje się z zakupem. Poczekam na opnie o grze, które pojawią się, mam nadzieję, niedługo w necie

-
Niedawno kupiłam sobie
The Inner World. Bardzo mnie cieszy, że Techland wydał ją w serii Dobra Gra, tym bardziej, że to nie tylko dobra, ale bardzo dobra gra. Już na poczatku byłam oczarowana i nie przestaje. Gram, smaruję solucję i zachwycam się rysunkową grafiką, angielskim dubbingiem, świetną polonizacją i fajnymi zagadkami.
The Inner World mogę z czystym sumieniem polecić każdemu fanowi przygodówek. Po prostu świetna gra za świetną cenę, nic dodać, nic ująć

-
Te zmiany trącają mi interaktywnym filmem, a nie grą przygodową. Nie wiem, czy podoba mi się pomysł braku ekwipunku, brzmi mało przygodowo i zupełnie niepodobnie do gier Daedalic Entertainment

Pomysł jednego kliknięcia nieco kontrowersyjny, ale fajny. Nie mnie jednak wszystkie te zmiany zaowocują tym, że grę ujrzymy nie w czwartym kwartale tego roku, jak to było zapowiadane, a dopiero na początku roku 2015, a być może nawet później. Jedno jest pewne, graficznie jest śliczna

-
No proszę na Androidzie mogą sie już poznawać całą przygodę Georga i Nico

Ja się zatem pytam co z drugą częścią gry na PC-eta? Zapowiadano jej nadejście, wraz z polską wersją pod koniec stycznia, a tu styczeń zleciał, luty tez już za nami i jak tak dalej pójdzie, to doczekamy się jej pod koniec marca, a może i nawet kwietnia.

-
Czyżby kolejna gra w klimacie horroru

Coś ostatnio wysyp takich przygodówek na rynku. Nie wiem, czy sie tym smucić, czy cieszyć? W prawdzie lubię takie klimatyczne gierki, ale co za dużo, to nie zdrowo. Nie bedę jednak wyrokować, bo kto wie, może ta nietypowa przygodowka, jak napisałeś w newsie, to bedzie strzał w dyszkę

-
A ja właśnie jestem świeżym nabywcą tej produkcji i w wolnych chwilach nieco w nią pogrywam

. Póki co gra mi się bardzo przyjemnie, a w tle pogrywa mi śliczna muzyczka. Pomysłowo wykonana jest mapa w tej grze. Jesli chodzi o zagadki, to na razie przewijają się tylko zadania przedmiotowe, ale liczę, że to się zmieni. Graficznie zdecydowanie jest tak jak lubię

-
Nareszcie, już myślałam, że nie doczekam się tej gry

Mam nadzieję, że nie będę sie czuć zawiedziona i juz czekam z utęsknieniem

-
Zapowiada się cudnie i to, że finansowy sukces zbiórki bedzie zapewniony było niemal pewne, bowiem jedyneczka cieszyła się wielką popularnością i zachwyciła niejednego wielbiciela przygodówek i nie tylko

Oglądając screeny widzę, że bohaterzy nieco się pozmieniali, jakby wydorośleli. Będę czekać na tą grę i już zacieram na nią łapki.

-
Bardzo dobra wiadomość

Dobrze, że jeden z naszych wydawców zdecydował się wydać w Polsce grę, bo zdecydowanie jest ona tego warta i fajnie, że jej cena to niecałe 30 zł. Ponieważ jestem kolekcjonerem pudełkowych wersji, których na rynku growym jest ostatnio niewiele, to Krolicza Noc na pewno zostanie przeze mnie zakupiona

-
To bardzo dobra wiadomość. Cieszę się bardzo, bardzo, że poznany Sadwicka z jego poprzedniego wcielenia. Screeny wygladają prześlicznie. Uwielbiam kreskę Daedalicu i już nie moge doczekać się nowej odsłony gry

-
No i kolejna gra w częściach.

Nie ona pierwsza i nie ostatnia. Twórcy zaczynają przyzwyczajać graczy do tego, że nie dostaną dokończonego dzieła, tylko jego namiastkę i wcale się nie dziwię, że większości ludziskom sie to nie podoba, mnie osobiście też. Zanim pojawi się kolejna część, zaczynam zapominać się wydarzyło w pierwszej. Z reguły kolekcjonuje gry i kupuje je zaraz po premierze, ale coraz częściej skłaniam się do tego, by czekać do momentu pojawiania się na rynku growym gry w całości i pewnie w przypadku
Broken Agetak własnie będzie.
-
[cytuj=bold]Hm
Starałem się z bardzo nie podpowiadać

Więcej pod koniec miesiąca

[/cytuj]
To się udało

Brzmi bardzo intrygująco
-
Dziękuję i ja i życzę Wam udanego roku 2014 i oczywiście wielu niezapomnianych wrażeń z gier, a dzisiaj szampańskiej zabawy

-
Przyjmijcie życzenia również ode mnie. Z okazji świąt ślę, wszystkiego najlepszego Wszystkim użytkownikom tego forum i nie tylko. Oby każdy dzień sprawiał Wam wiele radości i by każda gra wciągnęła Was aż tak, byście zapomnieli o codziennych kłopotach. Wszystkiego dobrego wam życzę
